Szczepionka /nie/działa. Australia /nie/rozprawiła się z rakiem szyjki macicy, czyli żenujący fake news stacji TVN.

Szanowni Państwo,

Oto kolejna  odsłona publikowanych w mediach kłamstw  dotyczących szczepień anty HPV. Tym razem materiał stacji TVN:

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/szczepionka-dziala-australia-niemal-rozprawila-sie-z-rakiem-szyjki-macicy,880537.html

Poniżej treść listu otwartego do Pani Redaktor Anity Werner, przedstawiającej ten materiał w Faktach TVN. zobacz oryginał Oczywiście wyślemy również kolejny list otwarty w sprawie tego “fake newsa” do milczącego uparcie Prezesa NIL, Pana Profesora Matyi  – zobacz list otwarty do Prezesa NIL w sprawie Faktów TVN.

Szanowna Pani redaktor

Jestem ginekologiem od 35 lat zajmującym się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem raka szyjka macicy i chcąc nie chcąc od 15 lat zgłębiającym tajemnicę szczepionki przeciwko rakowi szyjki macicy. Dodam jeszcze, że jestem zwolennikiem szczepień, również obowiązkowych, ale jeszcze większym zwolennikiem uczciwości wobec pacjenta i szacunku dla obiektywnej prawdy naukowej. Dlatego też, w żadnym wypadku nie mogę zaakceptować skandalicznej, kłamliwej propagandy szczepień anty HPV pojawiającej się praktycznie we wszystkich mediach.

W wydaniu Faktów z 1 grudnia 2018 roku przedstawiła Pani opinii i publicznej materiał dotyczący szczepień przeciwko wirusom HPV i ich skuteczności w zapobieganiu rakowi szyjki macicy.

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/szczepionka-dziala-australia-niemal-rozprawila-sie-z-rakiem-szyjki-macicy,880537.html

Niestety, materiał ten zawierał wiele, delikatnie mówiąc nieprawdziwych informacji i niedopuszczalnych manipulacji, mających na celu wywołanie wśród widzów mylnego przekonania o cudownym działaniu tej szczepionki w świetle dotychczasowych danych.

Zaczęła Pani od słów, cytuję:

„rak szyjki macicy już wcale nie taki groźny – przynajmniej w Australii. Wszystko dzięki szczepionce. I regularne badania dorosłych kobiet, i szczepienia nastolatek przeciwko wirusowi HPV zadziały tak, że w statystykach rak znika”.  

W pierwszej kolejności więc, poproszę Panią o te, oficjalne statystyki i ich naukowe źródła świadczące o tym, że w wyniku szczepień rak szyjki macicy, podkreślam rak szyjki macicy rzeczywiście znika.

Szanowna Pani redaktor, jestem profesjonalistą w swoim zawodzie i twierdzę, że ponad wszelką wątpliwość takich statystyk nie  ma. Według oficjalnych danych w Australii “dzięki” realizowanemu od lat programowi szczepień przeciwko HPV, ilość raków szyjki macicy nie tylko nie zmniejszyła się, ale nawet nieznacznie wzrosła. Zarówno pani, jak i każdy człowiek może sam to, bez większego problemu sprawdzić.

  

źródło – Australian Government – Australian Institute of Health and Welfare

W dalszej części przedstawianego przez Panią materiału lektor informuje, że cytuję:

„liczba zachorowań już teraz spada tam /w Australii/ tak, że za dwa lata będą to przypadki rzadkie, za kilkanaście lat zachoruje jedna Australijka na 100 tysięcy”

A przedstawiany jako ilustracja tej wypowiedzi wykres wygląda tak: /strzałki zostały domalowane przeze mnie/

Wynika z tego wykresu, że w 2018 roku ilość zachorowań na raka szyjki macicy w Australii wynosiła poniżej dwóch przypadków na 100 tysięcy kobiet. Cóż, z jednej strony gratuluję poczucia humoru, a z drugiej jestem przerażony tym, co widzę. Bowiem w roku 2018 ilość zachorowań na raka szyjki macicy w Australii, według oficjalnych źródeł wynosiła siedem przypadków na 100 tysięcy kobiet. Nawiasem mówiąc, minęły dwa lata, a według szacunkowych danych ten współczynnik utrzymuje się do dzisiaj. Każdy może to również, bez większego problemu sprawdzić samodzielnie. Ja jednak aby nie być gołosłownym przedstawię informację ze strony internetowej Państwowego Zakładu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny, który jak sądzę w tej kwestii jest wiarygodny dla każdej ze stron. Oto ta informacja:

https://szczepienia.pzh.gov.pl/australia-moze-byc-pierwszym-krajem-ktory-wyeliminuje-raka-szyjki-macicy/

Bardzo proszę więc o źródło naukowe tego wykresu, który Państwo przedstawiliście i jednocześnie twierdzę, że nie ma takiego.

Wróćmy jeszcze na chwilę do fragmentu tekstu czytanego przez lektora w czasie prezentowania omawianego wykresu, cytuję:

za kilkanaście lat zachoruje jedna Australijka na 100 tysięcy”, co również jest prezentowane na omawianym wykresie.

Szanowna Pani Redaktor, przecież trzydzieści sekund wcześniej padła z ekranu informacja, że:

„ prawdopodobnie rak szyjki macicy zostanie wyeliminowany jako problem zdrowia publicznego w tym kraju w ciągu 20 lat”.

Wyjaśnijmy sobie co to znaczy, że zostanie wyeliminowany jako problem zdrowia publicznego ?  Według australijskich naukowców to znaczy, że ilość zachorowań spadnie poniżej 4 przypadków na 100 000 kobiet.

Tak więc, w 30 sekundzie Państwa materiału pada informacja, że w ciągu 20 lat ilość zachorowań na raka szyjki macicy w Australii spadnie poniżej 4 przypadków na 100 000 kobiet, a 20 sekund później słyszymy i widzimy, że za kilkanaście lat zachoruje jedna Australijka na 100 tysięcy kobiet.

Sami Australijczycy w dokumencie, na który się Państwo w omawianym materiale powołujecie prognozują, że do 2066 roku (2054–77) roczna zapadalność na raka szyjki macicy zmniejszy się i pozostanie na poziomie mniejszym niż jeden przypadek na 100 000 kobiet, jeśli badania przesiewowe w kierunku HPV będą kontynuowane co 5 lat dla kohort, którym zaproponowano szczepionkę lub mniej niż trzy przypadki na 100 000 kobiet, jeśli te kohorty nie zostaną przebadane.

https://www.thelancet.com/journals/lanpub/article/PIIS2468-2667(18)30183-X/fulltext

Nie ma żadnych wątpliwości, że przy zachowaniu wielu kryteriów stan, w którym zachoruje jedna Australijka na 100 tysięcy kobiet będzie możliwy najwcześniej za jakieś 50 lat pod warunkiem, że to w ogóle nastąpi. Bowiem, na razie są to tylko przypuszczenia i jak widać pierwszy etap już stoi pod znakiem zapytania, bo według szacunkowych danych liczba zachorowań na raka szyjki macicy w 2020 roku utrzymuje się nadal w granicach 7 przypadków na 100 tysięcy kobiet.

Nie tylko dla mnie, tak zmontowany materiał, to bez wątpienia celowa i obrzydliwa zarazem manipulacja z Państwa strony. Bo kto z widzów skojarzył te dwa fakty w odstępie kilkudziesięciu sekund? Oczywiście, że nikt lub tylko nieliczni, a zamierzony przekaz o cudowności szczepionki poszedł w świat oraz był i jest dalej przekazywany w takiej właśnie, wypatrzonej formie. A;e przecież o to właśnie Państwu chodziło, nieprawdaż ?

Proszę mi zatem wytłumaczyć kto i w jakim celu dopuścił się Tak skandalicznej manipulacji, kto i w jakim  celu posłużył się tak niewyobrażalnym kłamstwem ? Jakie motywy kierują Państwem, że bierzecie udział w tak haniebnej propagandzie szczepień anty HPV, której podstawą jest okłamywanie opinii publicznej ? Jaki macie Państwo w tym interes, w imię czego jesteście skłonni tak bardzo się kompromitować na oczach całej Polski ? A przecież to nie jedyny przypadek tak, delikatnie mówiąc niewłaściwej propagandy tych szczepień w Państwa stacji. Zwracam się również z pytaniem, kto był konsultantem medycznym tych treści, czy odważy się Pani podać opinii publicznej jego nazwisko ?

Przyznam szczerze, że ten materiał dał mi bardzo wiele, zrozumiałem bowiem wówczas ostatecznie, jaka jest różnica między telewizją publiczną, a telewizją TVN, która określa się dumnie mianem „wolnych mediów”. Dzisiaj nie mam już żadnych wątpliwości, że różnica tkwi w jednej tylko literce. Telewizja publiczna, to w skrócie TVP, a Państwa stacja, to TVN i to jest jedyna różnica, którą widzę. Oczywiście, cele macie Państwo zdecydowanie różne, ale metody, aby je osiągać bez dwóch zdań takie same – komuna w czystej postaci. Proszę mi wierzyć, że wolałbym czarny ekran monitora lub telewizora do końca życia, niż tak haniebnie spreparowane informacje ze strony zniewolonych układami i finansami tak zwanych, „wolnych mediów, których jesteście Państwo dobitnym przykładem.

Darzę Panią, jako dziennikarza niekłamanym szacunkiem i pragnąłbym, aby tak nadal pozostało. Chcę wierzyć, że wzięła Pani udział w tej maskaradzie mimowolnie, jako spiker, który przedstawia dostarczone wiadomości bez możliwości weryfikacji ich prawdziwości w danej chwili. Niemniej jednak, po przeczytaniu tego listu i jego analizie, bez wątpienia powinna się Pani zorientować w jak obrzydliwym procederze wzięła udział. Liczę na to, że oprócz odpowiedzi na pytania, które zadałem wcześniej, zechce Pani Redaktor odnieść się również do tej kwestii. Oczekuję również natychmiastowego usunięcia tego, kłamliwego materiału z przestrzeni publicznej. Mam nadzieję, że nie schowa Pani głowy w piasek tak, jak przedstawiciele innych mediów, które dopuściły się podobnych kłamstw i niestety, nie potrafią się teraz z honorem zmierzyć z bolesną dla nich prawdą.

                                                                                           Z poważaniem

                                                                                        Dr Jacek Grzegorz Madej