Przyjęcia:

Wtorek 13:00-18:00 Piątek 13.00-18.00

wizyty w innym terminie po uzgodnieniu

Rejestracja:

Poniedziałek - Piątek 09:00 - 19:00 tel. 501 762 786

wizyty tylko po rejestracji telefonicznej
nie ma możliwośći kontaktu przez SMS

Skandaliczna szczepionka przeciw HPV

c.d. Skandaliczna szczepionka HPV, część druga – „Ja to mam szczęście”.

Szanowni Państwo, jestem starym, uczciwym lekarzem, który przez ponad 30 lat zawsze służył pacjentom lekarzem, który nigdy nie splamił się postępowaniem niegodnym lekarza i podobnie jak mój Ojciec, zawsze działał w interesie pacjenta i tylko pacjenta. To właśnie dlatego przedstawiam pacjentom całą, obiektywną prawdę o szczepionkach HPV dlatego, że „Primum non nocere” jest ciągle dla mnie ważniejsze niż „Pecunia non olet”. Tymczasem dentystka, której największym osiągnięciem życiowym było wygranie I konkursu nalewek własnej roboty zorganizowanego w 2012 roku przez OIL i Okręgową Izbą Aptekarską w Krakowie, depcze moją godność tylko dlatego, że w jakiś sposób się jej to opłaca. Człowiek bez wystarczającego doświadczenia medycznego i życiowego człowiek, który kompletnie nie rozumie o czym ja piszę i jaki problem poruszam pluje mi w twarz i publicznie zarzuca mi propagowanie postawy antyzdrowotnej, czyli oskarża mnie o umyślne działanie na szkodę pacjenta! Co ciekawe zarzuty wobec mnie dotyczą tylko jednego artykułu, a przecież napisałem ich w sumie cztery, wszystkie o tym samym negatywnym dla szczepionki przesłaniu. I co symptomatyczne jak już napisałem zrzuty nie dotyczą argumentów zawartych w tej publikacji, bo tych tak jak już wspominałem się nie da podważyć, tylko sformułowań tam zawartych. To wszystko razem ta bezzasadność by nie powiedzieć absurdalność zarzutów jednoznacznie świadczy o tym, że Pani dentystka chciała postawić zarzuty na piśmie za wszelką cenę, nawet niezgodnie z procedurami, które ją obowiązują jako Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Typowe działanie w stylu dajcie człowieka a postawię mu zarzuty. Być może jednak Pani Rzecznik jednak rozumie co nie co z tego wszystkiego, tylko za wszelką cenę chce lub musi mnie obrazić, zniesławić i przedstawić społeczeństwu jako niedouczonego antyszczepionkowca. Skoro nie da się obalić argumentów, które przedstawiam w swoich publikacjach, to trzeba ze mnie zrobić osobę niewiarygodną, działanie sprawdzone i wykorzystywane w systemach totalitarnych – witaj w domu komuno, dawno cię nie było! Buta, arogancja i świadomość bezkarności urzędnika państwowego. Mówiąc szczerze nie wierzę, że człowiek może się urodzić tak podły i niegodziwy? A w takim razie jak to się dzieje, że człowiek, któremu da się jakąś namiastkę władzy człowiek, który zostaje urzędnikiem państwowym tak szybko rozwija i z zapałem pielęgnuje najgorsze cechy swojej osobowości?

Po 32 latach ciężkiej pracy, walki z rakiem szyjki macicy otrzymuję takie oto podziękowanie od Izby Lekarskiej instytucji, której powinnością jest dbanie o czystość tego zawodu a sama ten zawód plugawi w oczach społeczeństwa w sobie tylko znanym interesie. Należy postawić pytanie jaki to interes? Jaki interes ma Pani dentystka za tak spektakularne zniesławienie lekarza, który ośmielił się skrytykować szczepionkę HPV? Jaki interes ma Pan Prezes OIL w przymykaniu oczu na tak bezprawne działanie swojego podwładnego, czyli rzecznika odpowiedzialności zawodowej?  Jak Państwo zobaczycie poniżej koncerny farmaceutyczne potrafią okazywać swoją wdzięczność.

Proszę zwrócić uwagę na jeszcze jeden, ale jakże znamienny fakt, że Pani rzecznik postawiła mi zarzuty w oparciu o dwa mailowe donosy, z czego jeden jest  całkiem anonimowy, a drugi częściowo, mimo iż na stronie internetowej swojego urzędu sama deklaruje jasno cytuję:

„Kancelaria OROZ nie prowadzi korespondencji za pomocą poczty elektronicznej (e-mail).” zobacz

Widzicie Państwo zatem jaką nadgorliwością wykazała się Pani Rzecznik robiąc wyjątek tej sprawie.

Nawiasem mówiąc, to nawet w dobie tak powszechnego ekshibicjonizmu niełatwo zrozumieć ile trzeba sublimacji intelektualnej, aby o fakcie wygrania konkursu nalewek własnej roboty poinformować wszystkich z okazji objęcia funkcji Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej – zobacz. Należy również pogratulować OIL i Izbie Aptekarskiej w Krakowie za pomysł takiego właśnie konkursu. Czyżby kolejnym pomysłem tych Instytucji miałoby być zorganizowanie konkursu na najlepszy dopalacz własnej roboty? To dopiero byłby odlot. Nawet nie wyobrażam sobie o co wtedy oskarżyłaby mnie Pani Rzecznik.

W tym miejscu przedstawiam Państwu ze szczególną dedykacją dla Pani dentystki Anny Kot, Pana Prezesa OIL w Krakowie również lekarza dentysty, wszystkich opłacanych Profesorów i propagatorów szczepionki delikatną parafrazę jakże „na czasie” utworu Pana Krzysztofa Daukszewicza pt. „Wiosna nasza”.

Posłuchajcie oryginalnego wykonania czytając parafrazę:

Mamy wciąż demokrację i mamy pluralizm
Demokracji za dużo – czas już ograniczyć
Niezbyt pluralistyczny jest i kapitalizm
Zamiast żywić i chronić każe grosze liczyć
Mamy też i cenzury już pierwsze jaskółki
Wyrzucanych z roboty za własne osądy
Mamy nowe izby lekarskie, nietykalne spółki
co wyznają jedynie słuszne dziś poglądy
Są samotni lekarze koncernom /farmaceutycznym/ nieprzychylni,
Których to dla przykładu czas utemperować
Mamy też profesorów co znów nieomylni
I klakierów co im krzyczą „wodzu ty nasz, prowadź”
Mamy społeczność lekarską, która ze strachu milczy
I rzeczników węszących jak za starych czasów
Mamy donosicieli, wrócił „bilet wilczy”
I bankiety znów mamy, jak za króla Sasów
Jednym słowem powraca wszystko co sprawdzone
I brakuje już tylko do obrazu tego słów:
„Dla dobra narodu będzie przywrócone
Biuro Polityczne Komitetu Centralnego”

Wróćmy do meritum. W tym miejscu muszę się Państwu przedstawić nieco dokładniej. Jestem 60 letnim lekarzem i nie boję się tego określenia naukowcem z ponad 30 letnim stażem pracy zawodowej. Całe moje życie zawodowe poświęciłem problemowi diagnostyki i leczenia chorób szyjki macicy, a zwłaszcza raka szyjki macicy. Jestem autorem i współautorem kilkudziesięciu prac naukowych opublikowanych w piśmiennictwie krajowym i europejskim z zakresu ginekologii onkologicznej ze szczególnym uwzględnieniem diagnostyki i leczenia zmian przedrakowych i wczesnych postaci tego schorzenia w obrębie dolnego odcinka kobiecego narządu płciowego a zwłaszcza szyjki macicy. Jestem współautorem rozdziału p.t. „Kolposkopia” w podręczniku dla lekarzy i studentów „Ginekologia” pod red. Prof. Z. Słomki wydanym w 1997 roku. Byłem wieloletnim organizatorem i kierownikiem naukowy kursów kolposkopowych organizowanych przez Klinikę Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum i Polskie Towarzystwo Kolposkopii i Patofizjologii Szyjki Macicy. Jestem kontynuatorem dzieła mojego Ojca Profesora Jana Madeja, który całe życie zawodowe poświęcił na upraszczając, walkę z rakiem szyjki macicy. Szanowni Państwo, mimo iż kilkanaście lat temu wycofałem się z publicznej działalności naukowej, to mój dorobek naukowy nie mówiąc już o doświadczeniu w zakresie problematyki raka szyjki macicy jest większy przynajmniej od połowy, jak nie większej ilości propagatorów szczepionki anty HPV.

W 2007 roku, po 20 latach pracy odszedłem z Kliniki Ginekologii i Położnictwa CM UJ na własną prośbę rezygnując z dalszej kariery naukowej, na znak protestu przeciwko ogólnie rzecz biorąc patologicznym stosunkom i nagannym praktykom ówcześnie tam panującym, dotyczącym również szczepionki Silgard/Gardasil, która w tamtym czasie w Klinice tej była przedmiotem badań klinicznych prowadzonych przez profesora Antoniego Bastę i wówczas doktora Roberta Jacha na zlecenie koncernu MSD, producenta szczepionki. Oczywiście, upraszczając problem mógłbym powiedzieć, że miałem szansę zostać „skorumpowanym” profesorem albo do końca życia pozostać uczciwym „tylko” doktorem, więc wybrałem to drugie i do dzisiaj jestem z tego dumny.

Po odejściu z Kliniki w 2007 roku założyłem wraz z moim Ojcem, Profesorem Janem Madejem prywatne Centrum chorób szyjki macicy w którym kontynuując dzieło mojego Ojca oprócz leczenia kobiet nadal prowadzę swoje obserwacje dotyczące wirusa HPV i jego roli w powstawaniu raka szyjki macicy w szczególności, co pozostaje w bezpośrednim związku z kontrowersyjną szczepionką Gardasil. Przez te 13 lat zajmuję się głównie problematyką wirusa HPV i bezpośrednio z tym związaną szczepionką anty HPV i podkreślę tutaj, że chyba nie ma dzisiaj w Polsce drugiego lekarza, który miałby tak bogaty materiał obserwacyjny dotyczący tej tematyki. Jeszcze raz muszę podkreślić w tym miejscu, że kolposkopia jest najczulszą metodą wykrywania subklinicznej infekcji wirusem HPV, niejednokrotnie bardziej czułą niż testy wirusologiczne. Co miesiąc dzieki tej metodzie stwierdzam kilkadziesiąt nowych przypadków tej infekcji u kobiet w różnym stopniu zaawansowania. Wszystkie swoje, obecne publikacje głównie o charakterze poglądowym umieszczam na stronie internetowej mojego Centrum, albowiem jako „wolny strzelec” nie mam już obowiązku wypowiadania się w piśmiennictwie czysto naukowym. Zamieszczam publikacje dotyczące kolposkopii, chorób szyjki macicy, metod diagnostycznych i sposobów leczenia tych chorób a zwłaszcza raka szyjki macicy i stanów go poprzedzających. Miało to na celu poprawę edukacji związanej z profilaktyką, diagnostyką i leczeniem tego schorzenia głównie wśród kobiet ale również wśród lekarzy. Przez 12 lat działalności Cervix-u opublikowałem na stronie Cervix 17 prac właśnie o takim charakterze. W swoich publikacjach poddawałem również krytycznej ocenie nowo wprowadzane metody diagnostyczne i urządzenia do prowadzenia tej diagnostyki. W 2008 roku zaprotestowałem kategorycznie przeciw wprowadzaniu do diagnostyki kolpokopowej tzw. videokolposkopu, w 2012 roku poddałem bardzo krytycznej ocenie, całkowicie negując przydatność nowo wprowadzonego test mRNA do wykrywania przetrwałej infekcji HPV, a w bieżącym roku poddałem druzgocącej krytyce kolejny videokolposkop Eva System, ta praca jest nadal w opracowywaniu.

Tak więc, jestem człowiekiem w pełni kompetentnym w temacie szczepionki anty HPV i mam pełne prawo wypowiadać się publicznie, również krytycznie na ten temat. Ale dla pewnej grupy ludzi jestem niedouczony. Jest dzisiaj w Polsce pewna grupa profesorów, która uważa, że to nie doświadczenie, tylko tytuł profesora daje wiedzę. Cóż, jeżeli miarą „douczenia” jest tytuł profesora i branie w łapę*, to ja rzeczywiście mam ogromne luki w wykształceniu.

* korupcja moralna – będzie dokładnie wyjaśnione w dalszej części felietonu.

W 2007 roku pojawiła się na rynku głośna dzisiaj szczepionka przeciwko niektórym typom wirusa HPV, potocznie zwana wtedy szczepionką przeciwko rakowi macicy. Od samego początku był to bardzo kontrowersyjny temat, budzący wiele emocji zarówno wśród pacjentów jak również lekarzy. Oprócz pozytywnych opinii na temat szczepionki, które bez wątpienia są w większości od samego początku pojawiały się liczne głosy lekarzy, autorytetów środowiska medycznego, przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i dziennikarzy poddające w wątpliwość zasadność stosowania Gardasilu w oparciu o niewystarczające dowody na jej skuteczność i bezpieczeństwo. Publikacje te bez trudu można było i nadal można znaleźć w szeroko rozumianych mediach, również w piśmiennictwie naukowym. Od samego początku pojawienia się szczepionki, a więc od 2007 roku prowadzę na stronie internetowej mojego centrum aktywną polemikę z aktualnie pojawiającymi się doniesieniami na temat tej szczepionki. Od samego początku byłem i nadal jestem sceptycznie nastawiony do tego produktu uważam, że sposób w jaki został dopuszczony do powszechnego użytku, a zwłaszcza sposób jego reklamowania jest nie do zaakceptowania przez obiektywnego, podkreślam obiektywnego obserwatora mającego doświadczenie i wykształcenie medyczne, a zwłaszcza wieloletnie doświadczenie w temacie raka szyjki macicy. Od 2007 roku, a więc od czasu wprowadzenia szczepionki przeciwko wirusom HPV opublikowałem 4 prace poglądowe dotyczące tej szczepionki /lata 2007, 2011, 2018/w których dokonuję polemiki z aktualnie przedstawianymi poglądami oraz ujawniam manipulacje jakie się dokonywało i nadal dokonuje, aby przekonać ludzi do zastosowania tego produktu. W mojej argumentacji powołuję się w nich na ogólnie dostępne prace naukowe i dane statystyczne zarówno krajowe jak i międzynarodowe. Ale we wszystkich tych pracach nie tylko o szczepionce przedstawiam również własne poglądy, oparte o moje 30 letnie doświadczenie zawodowe i wieloletnie doświadczenie mojego Ojca Profesora Jana Madeja. Nigdy jednakże nie prowadziłem żadnej agitacji, czy też propagandy przeciwko szczepieniom HPV. Szanowny czytelniku, ja krytykuję produkt medyczny, a w zasadzie sposób jego promocji i nie interesuje mnie to, że w tym wypadku jest szczepionką. Tak samo postąpiłbym gdyby to był czopek, tabletka lub lewatywa.

Proszę zwrócić uwagę, mimo iż od 2007 roku wypowiadam się krytycznie na temat szczepień anty HPV, to poprzednie wadze OIL w Krakowie nie postawiły mi zarzutów. Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej był wówczas doświadczony życiowo i zawodowo lekarz psychiatra, który nie miał problemu z właściwą interpretacją moich artykułów. Podobnie jak ówczesny prezes OIL w Krakowie. Dopiero z chwilą, gdy OIL w Krakowie przejął „klan dentystów” zaczęły się zwyczaje rodem z „dzikiego zachodu”, albo raczej z czasów „minionej epoki”.

Nietrudno również zauważyć, że wypowiadałem się tylko w momencie pojawiania się istotnych informacji dotyczących szczepionki HPV, moje artykuły powstawały w odległym od siebie czasie w latach 2007, 2011 i 2018. Zapewne kolejny mój artykuł na temat szczepionki HPV ukazałby się za kilka lat, a może później. Niestety, zostałem w sposób skandaliczny, niedopuszczalny w cywilizowanym środowisku medycznym zaatakowany przez Rzecznika OIL lekarza dentystę, podkreślam dentystę Annę Kot. Dlaczego jest to tak istotne, że jest to lekarz, dentysta? Otóż znajomość zagadnienia raka szyjki macicy i sposobów jego powstawania przy udziale wirusa HPV oraz roli, skuteczności i bezpieczeństwa szczepień anty-HPV w tym procesie jest dla lekarza dentysty taka sama, jak dla szewca lub hydraulika i w żadnym razie nie chcę obrazić przedstawicieli tych profesji. Po prostu lekarz dentysta jest w tej kwestii takim samym laikiem jak zwyczajny, niezwiązany z medycyną człowiek.

A więc kolejną dedykacją dla Pani Rzecznik Anny Kot jest krótki wierszyk Tadeusza Kotarbińskiego z tomiku „Wesołe smutki” (Warszawa: PWN s.97):

„Laiku! Jeśli prawda, że zamierzasz śmiele
Wzgardliwym sądem uczcić moje trele,
Pomnij, że sąd laika wydany o dziele
O dziele mówi mało, o laiku – wiele.”

Szanowni czytelnicy skandaliczność tej szczepionki polega nie na jej obecności a rynku ale na sposobie jej wprowadzenia do masowego użytku i niedopuszczalnym sposobie jej reklamy, bo tylko takie słowo tutaj pasuje, przez sowicie opłacanych lekarzy ginekologów a ostatnimi czasy również lekarzy innych specjalności. Mamy do czynienia z niewyobrażalnie agresywnym marketingiem koncernu MSD w skład którego wchodzi również zastraszanie, grożenie i co skandaliczne nawet próbowanie karania tych, którzy ośmielą się wypowiadać negatywnie o szczepionkach HPV. W poprzednich artykułach pisałem, że „w żadnym wypadku nie zarzucam nikomu jakichkolwiek, niewłaściwych zachowań w tym względzie, że wynagradzanie przez koncerny farmaceutyczne lekarzy, którzy promują ich wyroby jest w Polsce i na świecie ogólnie przyjęte.” Tak pisałem, bo moim celem nie było „rozrabianie”, ale w obecnej sytuacji oprócz oczywiście drogi prawnej jedyną możliwością publicznej obrony mojej godności jest moja strona internetowa i to, co tutaj piszę. Tak więc nie jest prawdą, że nie zarzucam nikomu jakichkolwiek, niewłaściwych zachowań w tym względzie. W moim odczuciu, ponad wszelką wątpliwość działalność opłacanych przez producenta szczepionki lekarzy, to po prostu zwyczajna korupcja! To bezczelne kupowanie sumienia lekarzy. Przy czym nie mam tutaj na myśli prawnego aspektu takiej działalności tych opłacanych lekarzy. Są od tego instytucje prawa, które się tym zajmują i jeżeli nie ma rekcji z ich strony to znaczy, że jest to działanie prawnie usankcjonowane i nic mi do tego. Ja mam na myśli korupcję moralną działanie wysoce nieetyczne, demoralizujące całe środowisko lekarskie a przede wszystkim studentów i młodych lekarzy, których światopogląd medyczny i nie tylko kształtuje przecież większość tych profesorów i doktorów. Ci ludzie uchodzą za niekwestionowane autorytety dla całego środowiska medycznego i dużego grona pacjentów, a jednak tak beztrosko przyjmują korzyści materialne o czym sami informują przekonując przy tym, że to nic złego, że oni zawsze pozostaną obiektywni. I żeby faktycznie chcieli dać temu dowody ale jest zgoła inaczej o czym postaram się przekonać Panstwa w dalszej części tej publikacji. Publikacji, której nigdy by nie było, gdyby nie awanturnictwo Pani dentystki Kot.