Przyjęcia:

Wtorek 12:00-17:00 Piątek 12.00-17.00

wizyty w innym terminie po uzgodnieniu

Rejestracja:

Poniedziałek - Piątek 09:00 - 19:00 tel. 501 762 786

wizyty tylko po rejestracji telefonicznej
nie ma możliwośći kontaktu przez SMS

EASY HPV TEST – nie dajcie się oszukiwać, nie kupujcie tego dziadostwa, za zbliżoną cenę macie sprawdzone testy !!!

Szanowne Panie, bo do Was głównie się zwracam

Na wstępie przepraszam wszystkich za tytuł tego felietonu, ale jest to celowe, dobrze przemyślane posunięcie. Z jednej bowiem strony wyrażenie „nie kupujcie tego dziadostwa” być może nie licuje z powagą lekarza, ale z drugiej strony jednak pojawia się  pytanie; jak inaczej można zareagować na tak, nie boję się tego słowa żenujące przedstawienie, które serwują Wam media przy wybitym udziale profesora ginekologii i towarzyszących mu celebrytek i oczywiście organizacji Kwiat Kobiecości ? Tytuł musi nazywać rzecz po imieniu, aby w dzisiejszych czasach zwrócił na siebie, a tym samym na problem, który porusza należytą uwagę. A felieton ten porusza niezwykle ważną kwestię dotyczącą Waszego zdrowia i życia i ma zwrócić Waszą uwagę na to, jak naprawdę jesteście traktowane przez producenta testu EASY HPV i niektórych uczestników tej żenującej kampanii #TestujNieStresuj.

Przesłaniem kampanii EASY HPV TEST jest:  zobacz

„Kampania #Testujniestresuj, której inicjatorem jest węgierska firma Neumann Labs ma na celu edukację kobiet nt. wirusa HPV, przybliżenie historii pacjentek zmagających się z chorobą, dzielących się doświadczeniem i trudnościami, a także budowanie świadomości na temat rozwiązań diagnostycznych”.

Wytłumaczę Państwu teraz, co według mnie autor miał na myśli:

Kampania #Testujniestresuj, której inicjatorem jest węgierska firma Neumann Labs ma na celu wyciągnięcie z Waszych kieszeni jak największej ilości pieniędzy poprzez wciśnięcie Wam żenującej wartości narzędzia diagnostycznego, którego jest producentem. Zrobi to poprzez niewłaściwie rozumianą edukację kobiet nt. wirusa HPV, przybliżenie historii pacjentek zmagających się z chorobą, dzielących się doświadczeniem i trudnościami, a także budowaniem fałszywej świadomości na temat rozwiązań diagnostycznych”.

A teraz wytłumaczę Państwu dlaczego tak sądzę.

Istnieje szereg profesjonalnych testów wykrywających oraz identyfikujących typy wirusa HPV. Nie będę tutaj poruszał tematu ich faktycznej wartości diagnostycznej, bo nie o to tutaj chodzi. Najbardziej popularne są testy wykrywające DNA wirusa HPV, a więc odpowiadające na proste pytanie; czy dana osoba jest zarażona tym wirusem, czy też nie. Czytając i słuchając wszystkich materiałów propagandowych kampanii #TestujNieStresuj mamy wręcz pewność, że chodzi tutaj właśnie o taki test, że jak kobieta zrobi takie badanie przy jego pomocy, to otrzyma odpowiedź, czy jest zarażona i ewentualnie jakim typem wirusa HPV. Nawet ja czytając i słuchając materiałów marketingowych EASY HPV TEST w pierwszej chwili dałem się nabrać, że chodzi tutaj o zwykły DNA HPV test.

Tymczasem jest to zupełnie inny, nowy i co najistotniejsze jeszcze niedopracowany rodzaj testu, tak zwane dwa w jednym. Zawiera zwykły test CONFIDENCE HPV wykrywający wirusy HPV tak, jak inne testy oraz drugi test CONFIDENCE Marker oparty o zjawisko metylacji DNA genów ludzkich i wirusa HPV. Nie będę się wdawał w dokładną analizę, bo nikt tego nie zrozumie i nie o to tutaj chodzi. W założeniu test ten służyć ma nie tylko do wykrywania samego wirusa HPV, ale przede wszystkim do wykrywania już zaawansowanych zmian przedrakowych szyjki macicy od stadium CIN 2 wzwyż /CIN 2+/. Wspomniana bowiem metylacja DNA występuje tylko w przypadku już zaawansowanych zmian, przy ich mniejszym nasileniu, a więc w stadium CIN 1 lub w przypadku samej tylko infekcji HPV zjawisko to nie występuje, lub występuje marginalnie. A co istotne w miarę wysoką czułość wykazuje w tylko przypadku typów 16 i 18 wirusa HPV, ale już mniejszą w przypadku innych, wysokoonkogennych typów wirusa HPV. Na facebookowym forum tej firmy na pytania forumowiczów o czułość i swoistość testu padają pokrętne, wymijające odpowiedzi. zobacz Dlaczego? Ano dlatego, że w przypadku tego testu nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem, tak jak w przypadku innych testów. Aby powiedzieć prawdę, trzeba by było opisać mechanizm tego testu a tego producent jak widać bardzo pragnie uniknąć. Jak się podkreśla w publikacjach naukowych prace nad dokładnym poznaniem zjawiska metylacji DNA i możliwością wykorzystania go jako narzędzia do diagnostyki raka szyjki macicy nadal trwają i w tym aspekcie jest jeszcze wiele niewiadomych wymagających dalszych  badań.

Należy zwrócić uwagę na fakt, że test ten jest obecny od 2016 roku, ale tylko na Węgrzech, a więc w Kraju producenta miał osiągnąć takie wspaniałe wyniki. Nigdzie indziej na świecie ten test nie jest stosowany, a przynajmniej ja nie znalazłem takch informacji i nawet nie wymienia się go w żadnych publikacjach naukowych dotyczących zjawiska metylacji DNA, a w których wielokrotnie porusza się możliwość wprowadzenia takiego testu opartego o to zjawisko. Zachodzi pytanie dlaczego i dla mnie odpowiedź jest jedna – wiarygodność, a tym samym wartość diagnostyczna tego testu jest co najmniej wątpliwa. Ale jak widać Polak-Węgier dwa bratanki i w końcu znalazł się ktoś, kto próbuje wepchnąć razem z producentem to dobrodziejstwo polskim kobietom.

I teraz zachodzi pytanie, czy Easy HPV Test stosowany w naszym kraju to tylko CONFIDENCE HPV test, czy też połączony z CONFIDENCE Marker test. Tymczasem w toku kampanii reklamowej #TestujNieStresuj nikt i nigdzie istoty tego testu nie tłumaczy kobietom, a obecny tam profesor ginekologii nie zająknął się ani jednym słowem, aby wyjaśnić, choćby w przybliżeniu na czym ten test polega! I nic dziwnego, gdyby powiedział prawdę, to zapewne liczba odbiorców tego testu skurczyłaby się dramatycznie. A przecież obok siedział i kumulował w sobie wdzięczność przedstawiciel producenta.  zobacz Przecież jest tajemnicą poliszynela, że nikt z reklamujących to smutne przedsięwzięcie nie robi tego za darmo. Wszystkie osoby biorące w tym udział otrzymują za to konkretne i wcale niemałe wynagrodzenie. Jeżeli jednak się mylę i wszyscy robią to charytatywnie, to najmocniej ich przepraszam z tego miejsca, ale w takim wypadku są dla mnie jeszcze większymi głupcami.

Również w żadnych materiałach propagandowych nie ma żadnej, przedstawionej zrozumiałym dla przeciętnej Kowalskiej językiem informacji, czym w rzeczywistości jest ten test. Są tylko górnolotne slogany typu:

„Easy HPV Test jest w stanie rozpoznać nawet do 98,5% poważnych stanów przedrakowych oraz innych nowotworów”. Możemy się również dowiedzieć, że „cytologia może mieć także wynik fałszywie ujemny, ponieważ wykrywa tylko 70 procent typów nowotworów dających przerzuty”.

Nie będę się rozwodził w tłumaczeniu absurdalności tych tez, tylko proszę, błagam niech mi autorzy tych bzdur zdradzą tajemnicę jakich dopalaczy używają ? Przecież ja też chciałbym i mam prawo mieć taki odlot. Publicznie pytam, czy w ogóle ktoś a jeżeli tak, to kto z polskich naukowców, ginekologów te materiały reklamowe konsultował i zatwierdzał ?Tak, czy inaczej już sama promocja tego testu musi budzić obawy, czy jest to do końca uczciwy interes.

Jeszcze drobna dygresja. Zobaczcie proszę filmik reklamowy tego urządzenia. zobacz Nie potrzeba jakości 4K, aby się zorientować, że na odpuście można kupić lepszej jakości gadżety. To cud, że to urządzenie to nie rozleciało się w rękach prezentującej go lekarki.

To jest oczywiście tylko jedna strona medalu. Druga, to fakt, że wszystkie testy wykrywające oraz identyfikujące wirusa HPV wymagają precyzyjnego i dokładnie określonego sposobu pobrania i transportu materiału, z którego tego wirusa można później izolować w laboratorium. Sposób pobierania materiału do badania wirusologicznego jest dokładnie opisany i musi być bezwzględnie przestrzegany, aby wynik badania był wiarygodny i odzwierciedlał rzeczywisty stan u badanej kobiety. Od tego zależy wynik takiego testu, źle pobrany materiał równa się błędnemu rozpoznaniu, które może skutkować rozwojem raka szyjki macicy u niczego niespodziewającej się kobiety. A w przypadku tak jeszcze niedoskonałego i niedopracowanego testu jakim bez wątpienia jest EASY HPV TEST, właściwe pobranie materiału do jego wykonania jest rzeczą fundamentalną.  Oto wytyczne PTGiP dotyczące sposobu pobierania materiału w przypadku wszystkich profesjonalnych testów HPV: zobacz

„Zaleca się by wymaz z szyjki macicy został pobrany jałową szczoteczką obejmującą strefę przekształceń i wchodzącą częściowo do kanału. Szczoteczkę należy umieścić centralnie w ujściu zewnętrznym kanału szyjki macicy i pięciokrotnie obrócić wokół własnej osi.”

Kolejny przykład instrukcji: zobacz

Przygotować zestaw pobraniowy. Wyjąć wymazówkę z opakowania ochronnego. Oczyścić miejsce pobrania wymazu usuwając nadmiar śluzu. Wprowadzić szczoteczkę do wymazów ginekologicznych (na głębokość 1-2 cm) do kanału szyjki macicy. Obrócić szczoteczkę 5-6 krotnie. Wyjąć szczoteczkę nie dotykając ścian pochwy. Umieścić białą końcówkę szczoteczki w probówce transportowej. Oddzielić ją przez zsunięcie z niebieskiej rękojeści. Probówkę niezwłocznie szczelnie zakręcić. Kilkukrotnie wstrząsnąć probówką”.

Jak widzicie drogie Panie, najważniejsze jest miejsce z którego materiał tkankowy jest pobierany, bowiem nie wdając się w szczegóły w utajonej i subklinicznej infekcji HPV, to kanał szyjki i jego ujście zewnętrzne, to miejsce, gdzie najczęściej zlokalizowany jest wirus HPV.

I jakim cudem ma tego dokonać kobieta samodzielnie w domu ? Szanowni Czytelnicy, to nie jest żart, co teraz napiszę. Łatwiej dotknąć migdałka podniebiennego zakładając czopek doodbytniczy, niż kobiecie samodzielnie wprowadzić patyczek zakończony rozczapierzonym pędzelkiem do kanału szyjki macicy poprzez pochwę, w dodatku na stojąco. Pochwa jest przecież różnej długości i szerokości, a szyjka macicy nie zawsze znajduj się centralnie w jej szczycie. Ułożenie szyjki macicy w pochwie zależy przede wszystkim od ułożenia samej macicy. A ta może być ułożona w następujących konfiguracjach:

Przodozgięta i przodopochylona lub przodozgieta ale tyłopochylona,

tyłozgięta i tyłopochylona lub tyłozgieta ale przodopochylona,

przy czym to przodo i tyłozgięcie oraz przodo i tyłopochylenie może być różnego stopnia.  Do tego dochodzą jeszcze konfiguracje z odprostowanym trzonem macicy. Ale to jeszcze nie wszystko,  w wielu przypadkach aparat więzadłowo-wieszadłowy macicy nie jest idealnie symetryczny, powodując, że szyjka jest przechylona na jedną ze stron. Gwoli ścisłości trzeba jeszcze dodać, że wpływ na położenie macicy i a tym samym szyjki macicy mają otaczające ją narządy takie jak pęcherz moczowy i jelita. I od tych wszystkich parametrów zależy ułożenie szyjki w pochwie. Po co ja to wszystko piszę ? Ano po to, aby Wam kobietom uświadomić, że wbrew pozorom nie tak łatwo tę szyjkę w pochwie odnaleźć. Do tego dochodzi jeszcze sam kanał szyjki, którego ujście może być różnej wielkości i mieć różną średnicę od tak drobnej  jak ukłucie szpilką, poprzez milimetry do centymetrów w przypadku poporodowej laceracji /pęknięcia/. Wprawdzie niektóre z Was potrafią wyczuć i dotknąć palcem szyjkę macicy, ale to w żadnym wypadku nie jest równoznaczne, że wsadzą sobie patyczek do kanału tejże szyjki. A w niektórych przypadkach w tym ujściu zewnętrznym jest czop śluzowy, który trzeba usnąć jałowym gazikiem i dopiero wtedy pobrać materiał, więc jak kobieta ma sama to zrobić?! Przypomnijcie sobie jak często Wasz ginekolog miał trudności z ustawieniem szyjki, aby pobrać cytologie lub wykonać kolposkopię. I dlatego nierealne jest aby kobieta mogła samodzielnie w sposób właściwy pobrać materiał do badania wirusologicznego wsadzając sobie na stojąco patyczek z pędzelkiem do pochwy. W dodatku patyczkiem o stałej długości. W większości przypadków będzie to materiał tylko z pochwy i to ograniczonej jej części. W  pewnym procencie będzie to materiał z powierzchni szyjki ale tylko w nielicznych przypadkach z okolicy ujścia zewnętrznego. A z początkowego odcinka kanału szyjki  tylko w przypadkach głębokiego, poporodowego pęknięcia szyjki macicy i w przypadku znacznego obniżenia macicy lub krótkiej pochwy. Tak więc w zdecydowanej większości przypadków materiał  będzie źle pobrany i jakość samego testu nie będzie tu miała żadnego znaczenia. Tylko w przypadku subklinicznej infekcji HPV  w przedsionku lub dolnym odcinku pochwy lub klinicznej infekcji HPV, czyli obecności kłykcin kończystych w obrębie szyjki i pochwy test ten spełni swoje zadanie, ale tak jest zaledwie w dwudziestu kilku procentach przypadków infekcji HPV.

A teraz przedstawię Państwu kolejny dowód, mogący świadczyć, że EASY HPV TEST, to w mojej opinii nie jest uczciwy interes.

Wejdźcie Państwo na profil facebookowy firmy – https://www.facebook.com/NeumannLabsPolska/

Od 6 grudnia 2019 firma tylko trzykrotnie /ostatnio 19 lutego/ informowała o tym, że z przyczyn technicznych ich obsługa klienta będzie nieczynna w czwartki i raz 22 stycznia tego roku podała adres wysyłania próbek. 24 kwietnia pojawił się jedyny do tej pory post. Przecież, to niespotykany i bardzo podejrzany brak aktywności tego typu firmy wprowadzającej dopiero na rynek swój produkt !

Przeczytajcie również zamieszczone na profilu facebookowym Neuman Labs Polska liczne, krytyczne komentarze kobiet, które skorzystały z tej „okazji” i zakupiły ten test. Padają tam niejednokrotnie słowa ”oszuści” oraz bezskuteczne żądania zwrotu pieniędzy ! Zwróćcie przy tym uwagę, że większość innych komentarzy jest tam usunięta, jak myślicie dlaczego ?  zobacz  zobacz  zobacz  zobacz Popatrzcie Panie również, jaka była pierwotna cena tego testu – 269 złotych ! A jaka jest teraz, po 3 miesiącach sprzedaży ? 129 złotych i drugi test za pół ceny, czy to nic Wam nie daje do myślenia ? Ja nie mam wątpliwości, że producent chce czym prędzej sprzedać jak najwięcej testów nawet bez zysku, aby uratować tyle kasy, ile się jeszcze da, bo ludzie już się zaczynają orientować, że cały ten test nie jest nic wart. Mam nadzieję, że za kolejne 3 m-ce to badziewie będzie darmowym dodatkiem do „paprykarza szczecińskiego” za 29 złotych. I tego sobie i Państwu życzę.

Oczywiście, aby pozostać uczciwym w temacie trzeba wspomnieć, że na świecie pomysł samodzielnego wykonywania testów DNA HPV w warunkach domowych jest obecny już od dawna. Są kraje takie jak Holnadia, w których już dzisiaj rozsyła się pocztą tego typu testy aby kobiety samodzielnie w warunkach domowych pobrały materiał i wysłały go do laboratorium. I jak podkreślają zwolennicy tego rozwiązania zwiększyło to procent wykrytych infekcji HPV. Nic dziwnego, że zwiększyło bowiem tak, jak napisałem wcześniej w 10-20% procentach przypadków infekcji HPV taki sposób pobierania materiału będzie wystarczający, wiec po zastosowaniu domowego testu ogólna ilość wykrytych infekcji HPV wzrośnie, tylko czy o to chodzi? Tak, czy inaczej domowe testy DNA HPV globalnie nie zostały zaakceptowane, mimo nacisków słynna amerykańska Food and Drug Administration /FDA/ do dzisiaj nie zdecydowała się na rekomendowanie takiego sposobu przeprowadzania testów wykrywających wirusa HPV w USA.

Zastanówcie się Państwo wszyscy, przecież proces pobierania materiału do badania cytologicznego jest identyczny, a jakoś nikt nie zachęca kobiet do samodzielnego pobierania cytologii w domu. Pomyślcie i odpowiedzcie sobie sami dlaczego?

W Polsce od pewnego czasu jest także dostępny domowy test DNA HPV dla kobiet. Ale nie słyszałem, aby był rekomendowany przez PTGP, czy też jakiegokolwiek lekarza ginekologa. Z tego, co zdążyłem się zorientować, to jest reklamowany przez wspomnianą już organizację Kwiat Kobiecości i dla mnie nie stanowi to żadnego zaskoczenia. Ta organizacja zareklamuje wszystko i weźmie udział w każdym, nawet najbardziej żenującym przedsięwzięciu, jeżeli tylko jej się to opłaci i nie mam tu na myśli tylko aspektu finansowego. W moim, podkreślam tylko w moim odczuciu od pewnego czasu los polskich kobiet jest dla tej organizacji ważny tylko w określonej konfiguracji i w jednym z kolejnych felietonów rozwinę ten temat.

Warto zobaczyć ulotkę tego testu, a dokładniej schematycznie przedstawione etapy tego samodzielnego badania. zobacz Tak jak napisałem powyżej szansa, że kobieta samodzielnie trafi w szyjkę macicy w sposób, przedstawiony na tym schemacie jest mniej więcej taka jak to, że ja jutro trafię 6 w totolotka. Z drugiej strony jednak nie mam nic przeciwko temu, aby takie testy były dostępne na rynku. Jeżeli będzie rzetelna, pełna informacja i kobieta będzie świadoma, że jest to niedoskonały, niewykrywający większości infekcji HPV test, to nie widzę przeszkód, aby go nie wykonała, jeżeli tak zdecyduje. Jest bowiem pewien procent kobiet, które z różnych względów nie poddadzą się badaniu ginekologicznemu i dla nich lepszy jest taki test niż żaden. Ale warunkiem sine qua non jest właśnie taka informacja, a pokażcie mi proszę choć jeden taki przykład uczciwego reklamodawcy tego testu.

Na koniec należy postawić fundamentalne pytanie; czy wszyscy ci ludzie propagujący te testy naprawdę nie zdają sobie sprawy, jaką krzywdę wyrządzają polskim kobietom? Czy nie przyszło im do głowy, że wiele kobiet ulegnie tej propagandzie, wykona taki test i przy ujemnym wyniku na tym poprzestanie? Że wiele kobiet uwierzy, że są bezpieczne, bo przecież nie mają wirusa HPV. I, że wiele z nich potem zachoruje na raka szyjki macicy ? Czy to naprawdę nikogo z nich nie obchodzi ?!

Czy ambasadorki tej brzydkiej kampanii do tego stopnia są zaślepione, że nie widzą w jaki sposób i do czego zostały wykorzystane? Czy jedna z nich, która sama doświadczyła tej, niewyobrażalnej tragedii, jaką jest choroba nowotworowa chce mimowolnie „zafundować” ją innym kobietom? Nie wierzę w to wierzę, że te Panie są uczciwymi, wrażliwymi, o wielkim sercu kobietami i że zostały wmanipulowane w to żenujące przedsięwzięcie oraz że będą miały odwagę się z tego wycofać.

Apeluję publicznie z tego miejsca do wszystkich uczestników tej kampanii, aby wycofali się z tego przedsięwzięcia, jest jeszcze czas aby to zrobić honorowo!

A teraz, idźcie Szanowne Czytelniczki i zapytajcie swoich lekarzy ginekologów, jak jest naprawdę.

Kraków maj 2020                                                               ciągle jeszcze 🙂 dr med. Jacek Grzegorz Madej