Censored by SSA Jacek Saramaga

by

Europa, Polska, Wrocław, Neo-SSA Jacek Saramaga 21 Sierpnia 2025 rok

Mój komentarz do tego skandalicznego, bez wątpienia na zamówienie, postanowienia :

Cóż, neo-sędziego Saramagi zobacz nie interesowało, że te artykuły były zamieszczone w obronie własnego honoru lekarza oraz w obronie zdrowia i życia kobiet w odpowiedzi na bezprecedensowe ataki medialne członków Zarządu PTKIPSM na mnie, jako lekarza, będące jednocześnie świadomym  działaniem przeciwko zdrowiu kobiet. Większości z nich na bank w ogóle nie przeczytał bo musiałby się zastanowić co robi, ale nakazał usunąć wszystkie moje artykuły nawet te, które pokazywały zarejestrowanie, kompromitujące wystąpienia i wypowiedzi tego lekarza lub zadawały pytania o kwestie naukowe, jak chociażby pytanie o wyniki badań klinicznych wyrobu medycznego Papilocare, prowadzone przez prezesa PTKIPSM Roberta Jacha. Mało tego, neo-sędzia zakazał pisania jakichkolwiek, kolejnych, dotyczących lekarza Mazurca nawet tych w obronie uzasadnionego interesu społecznego, jakim jest ludzkie zdrowie i życie, ale za to  z pozostawieniem wszystkich znieważających mnie oraz bez wątpienia szkodliwych społecznie i wprowadzających w błąd opinię publiczną publikacji lekarza Mazurca ! Cóż, cenzura rodem z czasów komunizmu, swoisty immunitet na łamanie prawa i etyki zawodowej dla konkretnego lekarza. Nie mam żadnych wątpliwości, że nawet abstrahując od tego przypadku wracają czasy minionej epoki, w której niekompetentny, lecz ustosunkowany kacyk partyjny sam był nietykalny, ale mógł bezkarnie innymi pomiatać. Mroczne czasy, w których samo zadanie ustosunkowanemu kacykowi partyjnemu niewygodnego pytania skutkowało procesami i wyrokami. W których komentowanie zwykle niepełnego wykształcenia ustosunkowanego kacyka partyjnego mogło skończyć się nawet więzieniem. Ale czy można się dziwić ? Przecież wszystkie epoki, systemy polityczne i ustroje tworzą ludzie, nierzadko ci sami ludzie. Ilu tych, którzy budowali socjalizm, dzisiaj robi to damo tylko, tym razem w tak zwanej demokracji. A przecież sprawdzone mechanizmy panowania jednych ludzi nad drugimi są od wieków takie same w każdym ustroju i systemie politycznym. Tego typu jak powyższy procesy, wyroki, orzeczenia i postanowienia tak samo wyglądają w każdym systemie, tylko  nazywają się inaczej. Dzięki pewnej grupie moich „kolegów” po fachu z lekarzem Mazurcem i prezesem Jachem na czele dobrze poznałem sporą grupę sędziów i mechanizmy, którymi się kierują przy wydawaniu orzeczeń i wyroków. To przerażające, ale abstrahując od sędziego Saramagi, niektórzy z nich to bezwzględni karierowicze i wręcz dewianci moralni, czego dobitnym przykładem była nie tak dawno „sędziowska afera hejterska”. Ale tacy właśnie decydują o ludzkim życiu, wydając wyroki  na zamówienie, albo na podstawie własnych sympatii i antypatii, I nie mam tu na myśli tylko mojego przypadku, choć nie mam żadnych wątpliwości co do mechanizmu tego postanowienia. Nie sądziłem nigdy, że będąc cale życie uczciwym lekarzem przyjdzie mi na koniec życia przeżyć „stalinowskie procesy” jako przestępcy, który działa przeciwko zdrowiu i życiu kobiet. Jest rzeczą paradoksalną, ale te „stalinowskie” procesu urządzają mi głównie kobiety-sędziny, o których zdrowie i życie dbałem i walczyłem całe życie, co  z drugiej strony jest symptomatyczne bo przecież u kogoś muszą leczyć ginekologicznie siebie i swoje rodziny i nie trudno zgadnąć u kogo. Niestety „sędzia może z premedytacją popełnić przestępstwo i nic mu nie można zrobić, tak ten system jest skonstruowany” – to są słowa jednego z profesorów prawa UJ. „Nie masz znajomości i układów, to masz małe szanse na sprawiedliwy proces z tym, kto takie znajomości i układy machociaż muszę się Państwu przyznać, że miałem taki jeden przypadek i tym bardziej jestem pod wrażeniem Pana sędziego, który tę sprawę prowadził.

Natomiast to kuriozalne postanowienie, łamiące konstytucyjnie gwarantowaną wolność wypowiedzi i dopuszczalnej polemiki i krytyki w prawie Polskim oraz Europejskim, to jest zapewne pierwszy przypadek na świecie, w którym sąd powszechny w kraju mieniącym się demokratycznym, zakazuje informowania o niepełnym wykształceniu konkretnego lekarza

Kompromitacja wymiaru sprawiedliwości i przede wszystkim neo-sędziego Jacka Saramagi, to bardzo łagodne określenie – ktoś powiedział  – Polska to chory Kraj.

Mamy wciąż demokrację i mamy pluralizm
Demokracji za dużo – czas już ograniczyć
Niezbyt pluralistyczny jest i kapitalizm
Zamiast żywić i bronić każe grosze liczyć
Mamy tez i cenzury już pierwsze jaskółki
Wyrzucanych z roboty za własne osądy
Mamy najnowszy ZBOWiD, nietykalne spółki
I jedynie słuszne partie i poglądy
Mamy też dziennikarzy władzy nieprzychylnych,
Których to dla przykładu czas utemperować
Mamy także przywódcę co znów nieomylny
I klakierów co krzyczą „wodzu ty nasz, prowadź”

 Mamy i społeczeństwo, które znowu milczy
I tajniaków węszących jak za starych czasów
Mamy donosicieli, wrócił „bilet wilczy”
I bankiety znów mamy, jak za króla Sasów
Jednym słowem powraca wszystko co sprawdzone
I brakuje już tylko do obrazu tego
słów:
„Dla dobra narodu będzie przywrócone
Biuro Polityczne Komitetu Centralnego

Krzysztof  Daukszewicz – Wiosna Nasza – posłuchaj 

W ten tekst wpisuje się idealnie motto innego utworu Krzysztofa Daukszewicza – Ballada o trzeźwym diable:

A rano, gdy ich dopadł kac
w przydrożnym wiejskim rowie
Anioł do Pana rzecze tak: „Mój dobry Boże, powiedz

Czy diabeł sobie wszył, czy co, że trzeźwym musi być?”
Pan odpowiedział:
„Spójrz na Kraj, czart już nie musi pić”
Ho! Ho! On już nie musi pić

/posłuchaj/

Wszystkie te teksty powrócą i uderzą z jeszcze większą mocą 🙂 !

                 Jacek G. Madej