CENTRUM

diagnostyczno-terapeutyczne

szyjki macicy, pochwy i sromu

Dr n.med.Jacek Grzegorz Madej

specjalista chorób kobiecych i położnictwa

Kraków ul. Twardowskiego 37 

Przyjęcia

Wtorek 12:00 - 19:00

Piątek 12:00 - 19:00

wizyty w innym terminie po uzgodnieniu

Rejestracja

Pon - Pt  12:00 - 20:00

Tel. 501 762 786

wizyty tylko po rejestracji telefonicznej

Szczepionka Gardasil nieskuteczna

Postscriptum do artykułu "Szczepionka na raka szyjki macicy" - czy rzeczywiście skuteczna i bezpieczna?

Szczepionka Gardasil, w Polsce zarejestrowana jako Silgard, nazywana szumnie "szczepionką przeciwko rakowi szyjki macicy" chociaż w rzeczywistości mająca zapobiegać infekcjom tylko 4 typami wirusa brodawczaka ludzkiego HPV, jest nieskuteczna w zapobieganiu stanom przedrakowym i rakowi szyjki macicy u kobiet między 27 a 45 rokiem życia.  Taką informację możemy od kwietnia 2011 roku przeczytać na na amerykańskiej stronie internetowej  firmy Merck /MSD/,  producenta szczepionki. 

 

Amerykańska Agencja Kontroli Żywności i Lekarstw (Food and Drug Administration - FDA), odmówiła firmie Merck prawa objęcia szczepieniami kobiet z tej grupy wiekowej i nałożyła na firmę Merck obowiązek umieszczenia takiej informacji na ulotce szczepionki, bowiem zakończone już badania kliniczne nie wykazały skuteczności tej szczepionki w zapobieganiu powstawania zmian przedrakowych  /CIN2 i CIN3/ i raka szyjki macicy u kobiet od 27 do 45 lat.

http://news.consumerreports.org/health/2011/04/fda-cervical-cancer-vaccine-not-effective-in-women-27-or-older.html

Tymczasem w ulotkach dołączanych do szczepionki Silgard w Polsce nadal możemy przeczytać: 

"..Silgard wywołuje wytwarzanie specyficznego typu przeciwciał i jak wykazano w badaniach klinicznych, zapobiega tym chorobom, związanym z HPV 6, 11, 16, i 18 u dorosłych kobiet w wieku 16-45 lat..."

Już w 2009 roku Polskie Towarzystwo Ginekologiczne /PTG/ przedstawiło uzupełnione zalecenia dla stosowania szczepień przeciwko wirusom HPV w Polsce. Możemy tam przeczytać m. in. że:     /pełny tekst tutaj/

"...Nie ma wystarczających danych klinicznych i ekonomicznych, które jednoznacznie wskazywałyby, czy należy szczepić młode kobiety w wieku 19-26 lat oraz kobiety starsze do 55 roku życia w ogólnej populacji, które miały już kontakt z HPV.….”.

"..Aktualnie, szczepienie przeciwko HPV nie jest zalecane u męczyzn i chłopców.."

Ponadto w dokumencie tym czytamy:

„..Trwają badania, które ocenią wpływ szczepienia HPV na rozwój, progresję lub regresję CIN u kobiet zakażonych HPV w momencie podania szczepionki. Ze względu na naturalnie długi okres powstawania CIN wyniki będą znane za kilka lat…” - to znaczy, że nie wiadomo czy szczepionka nie przyspieszy procesu rozwoju raka szyjki macicy u kobiet, które w momencie szczepienia są zakażone wirusem HPV. Wynika z tego  jasno, że nie powinno sie szczepić już zakażonych kobiet.

a jednak wcześniej następuje stwierdzenie:

"Kobiety HPV DNA-pozytywne mogą także być zaszczepione".  Jak to zrozumieć i wytłumaczyć ? Jak w takiej sytuacji zrozumieć również brak w tym dokumencie zalecenia badań na obecność HPV przed szczepieniem ?

Jak widać, ocena skuteczności a tym samym przeznaczenie tej samej szczepionki jest diametralnie różne nie tylko w poszczególnych krajach, a nawet w tym samym kraju w zależności od źródła, z którego czerpiemy oficjalne, podkreślmy oficjalne informacje. Niestety wiele tez i wniosków, niejednokrotnie sprzecznych ze sobą w tych źródłach, nie jest potwierdzonych wynikami zakończonych już badań i nadal opiera się tylko o przypuszczenia. Świadczy to dobitnie o zbyt wczesnym wprowadzeniu nie sprawdzonej do końca zarówno pod względem skuteczności jak i działań ubocznych /o tym w dalszej części/, szczepionki.

Konsekwencją tego jest fakt, że na świecie codziennie poddaje się szczepieniu ogromna ilość osób dla których szczepionka jest prawdopodobnie kompletnie bezużyteczna. W Polsce nagminnie szczepi się przedstawicieli obojga płci, praktycznie w każdym wieku a szczepienie już zakażonych osób bez względu na typ wirusa, jest powszechne. Dzieje sie tak dlatego, iż wszystkie znane mi rekomendacje i zalecenia zawierają konkluzję, że dopuszcza się szczepienie innych osób niż zalecane, a ostateczną decyzję podejmuje lekarz w porozumieniu z pacjentem. Stąd też całkowita dowolność interpretacji tych zaleceń i bezmyślne szczepienie praktycznie wszystkich osób, przez zdezorientowanych ale odpowiednio motywowanych lekarzy. 

Amerykański program rejestrujący niepożądane skutki szczepień w USA (The Vaccine Adverse Event Reporting System – VAERS) współfinansowany przez FDA i CDC (Centers for Disease Control and Prevention), odnotował do czerwca 2011 roku 18727 raportów o skutkach ubocznych szczepionki, z czego 8% było poważnych, bezpośrednio zagrażających życiu. Odnotowano 68 zgonów osób które otrzymały szczepionkę Gardasil z czego 54 to przypadki śmierci kobiet. Z tej liczby 32 przypadki zostały potwierdzone a  36  nie potwierdzono z powodu otrzymania niekompletnych danych.

Z każdym miesiącem liczby te rosną.

http://www.cdc.gov/vaccinesafety/vaccines/hpv/gardasil.html - to był adres strony internetowej przedstawiającej te dane, niestety została usunięta. /styczeń 2013/

Jest to w zasadzie jedyna ogólnie dostępna, oficjalna statystyka i dotyczy tylko USA. Trudno zweryfikować jej wiarygodność, aczkolwiek można przypuszczać, że dane nieoficjalne są dużo większe. W mediach były doniesienia o przypadkach śmierci młodych kobiet w następstwie szczepionki Gardasil, również w Europie.

Czy to dużo poważnych powikłań wobec około 35 milionów dawek szczepionki rozprowadzonych w tym czasie w USA?

Z pewnością dla koncernu farmaceutycznego ofiary te, to statystycznie nic nie znaczące procenty. Gdyby rzeczywiście każda infekcja HPV prowadziła do rozwoju raka szyjki macicy i nie było skutecznych metod walki z tą chorobą, to ofiary te mogłyby, powtarzam mogłyby być w pewnym stopniu usprawiedliwione. Tymczasem tylko 1%, słownie jeden procent infekcji HPV kończy się rakiem i są to zwykle przypadki pozbawione opieki medycznej a stosując znane i sprawdzone metody profilaktyczne /cytologia, kolposkopia/ można całkowicie zapobiec tej chorobie. W tym kontekście utrata zdrowia przez tak wielu ludzi a zwłaszcza śmierć tych kilkudziesięciu młodych dziewczyn, które miały całe życie przed sobą i tak bardzo małą „szansę” zachorowania na raka szyjki macicy w tym życiu, musi budzić głęboki sprzeciw.

Powikłania poważne i bezpośrednio zagrażające życiu takie jak: udar mózgu, zatrzymanie akcji serca, powikłania neurologiczne czy też zakrzepica oraz zgony, stwierdzono od kilku do kilkudziesięciu razy częściej niż po podaniu wprowadzonej w podobnym czasie szczepionki przeciw meningokokom "Menactra", co raczej wyklucza prawdopodobieństwo przypadkowości tych zdarzeń.

Występowanie tych poważnych powikłań, które w ogóle nie były wymieniane w momencie wprowadzania szczepionki,  jest kolejnym dowodem  zbyt krótkiego okresu  obserwacji przed wprowadzeniem jej do masowego użytku.

Warto przypomnieć, że Gardasil /Silgard/ został zatwierdzony przez FDA zaledwie kilka miesięcy po otrzymaniu wniosku od Merck, podczs gdy większość szczepionek potrzebuje na taką zgodę kilku lat. W przypadku szczepionki przeznaczonej dla całej populacji okres oczekiwania sięga nawet 10 lat, bowiem tylko w tak długim czasie można się dowiedzieć jak najwięcej więcej o skuteczności, a zwłaszcza skutkach ubocznych preparatu.

Jeżeli szczepionka jest rzeczywiście nieskuteczna w zapobieganiu raka szyjki macicy powyżej 26 roku życia /w tym wypadku FDA można wierzyć/, to jest zapewne nieskuteczna również w każdym innym wieku. Można przypuszczać, że obiektywne badania i obserwacje skutków szczepień przeciwko rakowi szyjki macicy spowodują, że  w ciągu najbliższych 10-15 lat szczepienia te umrą śmiercią naturalną lub przynajmniej zostaną zmarginalizowane. Ale do tego czasu miliony osób stracą pieniądze, a niektórzy zdrowie a nawet życie.

Z ogólnie dostepnych informacji można się dowiedzieć, że w  badaniach dotyczących szczepionki nawet tych finansowanych przez samego producenta, zauważa się jej pozytywną rolę w zapobieganiu infekcjom niektórymi typami HPV co jednak w żaden sposób nie przekłada się na jej skuteczność w zapobieganiu stanom przedrakowym i rakowym szyjki macicy, pochwy, sromu i odbytu  oraz powstawaniu brodawek /kłykcin/ tej części narzadu płciowego i odbytu. Podkreśla się również zupełny brak działania leczniczego szczepienia w stosunku do tych przypadków, co zresztą jest już oficjalnie potwierdzone przez producenta. Co więcej, pojawiają się doniesienia o możliwości szybszego rozwoju raka szyjki macicy pod wpływem szczepionki zastosowanej u osób już zakażonych wirusem HPV. W mojej praktyce odnotowałem już kilka przypadków gwałtownie szybkiego rozwoju choroby po podaniu szczepionki, oczywiście bez mojego udziału.

Potwierdzony jest  również  fakt, że szczepionka nie ma  korzystnego działania także w przypadkach zmian spowodowanych innymi typami wirusa, niż te zawarte w szczepionce. Niestety, w świadomości polskich lekarzy utrwalił się już pogląd celowo "lansowany" przy wprowadzaniu szczepionki, że może ona również działać pozytywnie w przypadku innych typów wirusa HPV.

To właśnie w oparciu o wszystkie te dane, jak również o brak wiarygodnych danych na temat pozytywnego wpływu szczepienia na zachorowalność i śmiertelność z powodu raka szyjki macicy Polskie Ministerstwo Zdrowia zdecydowanie odradza finansowanie szczepień przeciwko wirusom HPV ze środków publicznych. Mimo to jak podają media, ta forma finansowania jest jednak często stosowana przez lokalne samorządy. Nie można oprzeć się wrażeniu, że jest to marnotrawienie publicznych funduszy, które mogły by być wykorzystane z dużo większym pożytkiem.

We Francji grupa lekarzy domaga się wycofania szczepionki nie tylko w kraju ale też w Europie argumentując, że nie tylko jest nieskuteczna ale również dziła rakotwórczo i toksycznie.

Z pewnością zachorowalność na  raka szyjki macicy w Polsce w najbliższym czasie zmniejszy się ale nie będzie to zasługą samego szczepienia tylko poprawiającej się profilaktyki tego schorzenia, do czego mimowolnie przyczyni się również edukacyjna rola zdecydowanie niewłaściwej jednak propagandy, która towarzyszy przedsięwzięciu pt. "szczepionka przeciwko rakowi szyjki macicy". A przecież można było inaczej....

 

Jacek Grzegorz Madej

PS.

Aby jednak pozostać w zgodzie z faktami trzeba zaznaczyć, że w tym samym czasie /kwiecień 2011/ kanadyjska agencja do spraw zdrowia Sante Canada, zatwierdziła w tym kraju szczepionkę Gardasil dla kobiet w przedziale wiekowym 27-45 lat. Jednak decyzja ta jak podają media, opiera się tylko na jednym badaniu, sfinansowanym zresztą przez samego producenta i jeszcze nie opublikowanym, w którym badaniem objętych było 3817 kobiet w wieku 24-45 lat przez okres 4 lat. Rezultaty tego badania odnośnie zapobiegania stanom przedrakowym i brodawkom narzadów płciowych podobno nie są znaczące.

Fakt ten, jest tylko kolejnym potwierdzeniem  teorii o przedwczesnym wprowadzeniu tej szczepionki do masowego użytku.

 

Wszystkie prawa autorskie publikacji zastrzeżone. Kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie całości lub fragmentów artykułu bez pisemnej zgody autora zabronione.

Kraków 10.07.2011

strona główna