CENTRUM

diagnostyczno-terapeutyczne

szyjki macicy, pochwy i sromu

Dr n.med.Jacek Grzegorz Madej

specjalista chorób kobiecych i położnictwa

Kraków ul. Twardowskiego 37 

Przyjęcia

Wtorek 12:00 - 19:00

Piątek 12:00 - 19:00

wizyty w innym terminie po uzgodnieniu

Rejestracja

Pon - Pt  12:00 - 20:00

Tel. 501 762 786

wizyty tylko po rejestracji telefonicznej
nie ma możliwości kontaktu przez SMS

Gardasil 9 - czyli 9 lat diabli wzięli

Pamiętacie Państwo cytowany wyżej fragment dokumentu 10 lat szczepień HPV, co wiemy ? opublikowanym w Przeglądzie Menopauzalnym a więc w miejscu do którego przeciętny Kowalski raczej nie trafi.

Przytoczę go raz jeszcze, brzmi on tak:

„Szczepionki przeciwko HPV mają przede wszystkim zapobiegać rozwojowi raka szyjki macicy i innych nowotworów narządów płciowych. Dlatego ich skuteczność może być mierzona wyłącznie w długiej perspektywie czasowej, w której odpowiednio duża kohorta zaszczepionych nastolatek osiągnie wiek największej zachorowalności na te nowotwory. Należy jednak zachować dużą ostrożność w ocenie wyników szczepień ze względu na możliwość błędnej interpretacji i możliwe błędne dane. Monitorowanie częstości występowania zakażeń HPV wymaga odpowiedzi na pytanie o zbieranie materiału, wykrywanie i genotypowanie HPV z różnych zainfekowanych miejsc ciała i rozważanie różnych strategii badań przesiewowych w wieku rozpoczęcia badań przesiewowych, interwału badania i narzędzia diagnostycznego (test HPV). Wszystkie te elementy mogą znacząco wpływać na odsetek wykrywalnych zakażeń HPV i zależnych zmian.Pomimo tych zastrzeżeń coraz więcej danych z wielu krajów dostarcza dowodów na skuteczność profilaktycznych szczepień przeciw HPV.”

A jak brzmi wersja tego typu informacji przeznaczona dla mas? Ano tak, oto cytat z wywiadu z głównym autorem wspomnianej publikacji Panem Profesorem Robertem Jachem, dostępny w witrynie internetowej TVN „Zdrowie”, cytuję w oryginale:

„w tych krajach w których wprowadzono szczepienia chłopców i dziewcząt obserwujemy zmniejszenie się częstości zachorowań na stany przedrakowe i  raka szyjki macicy.” zobacz

Dlaczego Pan Profesor kłamie przepraszam, nie mówi całej prawdy? Dlaczego nie ma ani słowa o tym, że skuteczność szczepionki w zapobieganiu raka szyjki macicy można będzie ocenić  tak naprawdę dopiero za kilkadziesiąt /20-30/ lat od dzisiaj? Dlaczego nie ma informacji, że należy jednak zachować dużą ostrożność w ocenie wyników szczepień ze względu na możliwość błędnej interpretacji i możliwe błędne dane.

Dlaczego Pan Profesor mija się z prawdą mówiąc, że w tych krajach w których wprowadzono szczepienia obserwujemy zmniejszenie się częstości zachorowań na stany przedrakowe i raka szyjki macicy ? Przecież szczepionkę wprowadzono praktycznie na całym świecie a jak wynika z dokumentu, który sam opracował jest tylko jeden, słownie jeden kraj, którego doniesienia mogą sugerować o skuteczności tej szczepionki ale tylko w kontekście samej infekcji HPV spowodowanej typami zawartymi w szczepionce, co nie jest żadnym dowodem na zmniejszenie się ilości zmian CIN  a zwłaszcza raka.

Kolejny cytat z tego wywiadu:

„należy zaszczepić także chłopców, bowiem to mężczyźni i chłopcy są wektorami przenoszenia wirusa HPV”

Koniec cytatu.

Dawno nie słyszałem delikatnie mówiąc równie niefortunnego, by nie powiedzieć idiotycznego stwierdzenia. Mężczyźni są wektorami przenoszenia ? A co to dokładnie znaczy ? To znaczy że tylko mężczyźni przenoszą HPV ? Oczywiście, że nie ale tak właśnie ten przekaz jest rozumiany przez większość odbiorców i być może o to właśnie chodzi. W większości pseudoporadników internetowych i relewizyjnych dla kobiet funkcjonuje taka właśnie „prawda”. Około 1/3 kobiet zgłaszająca się do mnie jest przekonana że tylko mężczyźni przenoszą HPV a kobiety chorują.

A więc zastanówmy się wszyscy skąd ci mężczyźni mają tego wirusa? Dostali go listem poleconym albo w prezencie od Św. Mikołaja ?

Z tego co mi wiadomo, to nie, po prostu zaraża ten, kto ma wirusa bez względu na płeć. Mężczyzna kobietę, kobieta mężczyznę a w związkach homoseksualnych kobieta kobietę a mężczyzna mężczyznę. Rozważania kto kogo pierwszy zaraził są bezsensowne. Faktem jest, że mężczyźni są bardziej aktywni seksualnie od kobiet ale te proporcje stale się zmniejszają i różnice wcale nie są aż tak duże, stąd też nazwanie mężczyzn i chłopców wektorami przenoszenia zakażenia HPV, to w moim odczuciu albo zwykła bezmyślność albo celowe działanie, majce na celu rozpowszechnianie informacji, ze to mężczyźni są głównymi winowajcami zakażeń HPV i koniecznie trzeba ich zaszczepić.

Dla przykładu, taki właśnie pogląd, że mężczyźni przenoszą HPV przedstawia pseudoporadnik o wirusie HPV w portalu TVN Zdrowie przeczytajcie Państwo, bo warto.  Jest to typowy przykład pisania o czymś o czym się niewiele wie ale trzaba zapełnić puste miejsce a stronie, lub odfajkować temat.  Ze zgrozą musze stwierdzic, że większość tego tupu "poradników" w interrnecie odnośnie wirusa HPV tak właśnie wygląda. /zobacz/. Pomijając wspomnianą kwestię w tym „czymś” można przeczytać jeszcze jaki jest przebieg zakażenia wirusem HPV, cytuję:

„Przebieg zakażenia i diagnostyka:

Początkowa faza infekcji wszystkimi typami wirusa HPV jest utajona – osoba nie odczuwa jakichkolwiek objawów oraz nie obserwuje żadnych zmian na skórze.”

Koniec cytatu.

I to jest cały przebieg zakażenia HPV według, oczywiście anonimowego autora tego tekstu.

Nie mam żadnych wątpliwości, że życiorys tego, kto to pisał jest równie krótki – urodził się i koniec.

Zapoznajcie się Państwo również z programem "Dzień Dobry TVN", w którym była ambasadorka tej kampanii, jak sama podkreśla wyedukowana przez profesorów, "grożąc" palcem podkreśla, cytuję: "to my się leczymy a oni przenoszą" /w domyśle my - kobiety, oni - mężczyźni/. Z całym szacunkiem ale w moim odczuciu ta osoba, która napewno miała jak najlepsze intencje została nie tyle wyedukowana, co "zaprogramowana" i wykorzystana. Jakże niestosownym było również w moim przekonaniu, wykorzystanie niewinnego dziecka do tego typu kampanii.

Podałem Państwu przykład z krakowskiego podwórka ale praktycznie wszyscy, nie tylko wymienieni tutaj eksperci w licznych wywiadach prezentują te same poglądy co Pan Profesor Jach. Wszyscy stwierdzają również zgodnie, że szczepionka jest skuteczna i bezpieczna, cytuję fragment wspomnianego wywiadu z Profesorem Jachem:

„Europejska Agencja Leków/ EMA/ nie odnotowała ciężkich, śmiertelnych zdarzeń związanych ze szczepionką.”

Koniec cytatu.

Z kolei inny ekspert  w nieautoryzowanym wywiadzie internetowym przytacza stanowisko Europejskiej Agencji Leków, która jednoznacznie i beż żadnych wątpliwości stwierdziła,że szczepienia przeciw HPV są skuteczne i bezpieczne. zobacz

Szanowni Państwo EMA zajmowała się tylko przypadkami dwóch zespołów chorobowych, mogących mieć związek ze szczepieniem przeciw HPV:

Zespołu wieloobjawowego bólu miejscowego (CRPS) i zespołu posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS), które wystąpiły u młodych kobiet, którym podano szczepionki przeciwko wirusowi.

Na podstawie dostępnych, podkreślam dostępnych danych stwierdziła że, nie może stwierdzić związku między podaniem szczepionki a wystąpieniem opisanych zespołów chorobowych w tych przypadkach, które rozpatrywała. Podkreślam odniosła się tylko do tych przypadków, które jej przedstawiono i w żadnym wypadku nie wydała opinii jakoby takie przypadki po zastosowaniu szczepionki były w ogóle niemożliwe.

Koncern MSD nadal prowadzi bardzo agresywną agitację lekarzy. Oto mail , który otrzymałem w 2016 roku od tegoż koncernu i wszyscy lekarze taką informację wtedy również otrzymali:

 „Szanowny Panie Doktorze/Szanowna Pani Doktor,

Europejska Agencja Leków potwierdza, że według dostępnych danych nie można stwierdzić, iż szczepionka przeciwko HPV powoduje CRPS lub POTS3. Europejska Agencja Leków (EMA) zakończyła analizę dowodów dotyczących zgłoszeń na temat dwóch zespołów: zespołu wieloobjawowego bólu miejscowego (CRPS) i zespołu posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS) u młodych kobiet, którym podano szczepionki przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). Zgodnie ze wstępnymi zaleceniami EMA potwierdza, że na podstawie dowodów nie można stwierdzić istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy szczepionkami (Cervarix, Gardasil/Silgard i Gardasil 9) a wystąpieniem CRPS lub POTS. Nie ma więc powodu, by zmieniać sposób stosowania szczepionek ani by modyfikować aktualne informacje o produkcie.”

Koniec cytatu.

Jeżeli EMA prowadziłaby jakiekolwiek dochodzenie dotyczące przypadków śmiertelnych lub innych poważnych powikłań poszczepiennych i je wykluczyła, natychmiast taką informację wszyscy lekarze i cały świat otrzymaliby od MSD.

Stwierdzenie, że EMA ma milionowe dane, które analizuje również nie jest prawdziwe. Ema ma przybliżone dane co do ilości szczepień i tyle. Nie ma żadnych innych danych, bo niby skąd ma je mieć? Nikt nie ma obowiązku raportowania każdego szczepienia i żaden lekarz nigdzie nie zgłasza faktu, że dokonał szczepienia Silgardem, Gradasilem lub Gardasilem 9 i jak ono przebiegało. Do EMA można zgłaszać tylko niepożądane i to poważne skutki szczepionki, ale procedura jest niejasna i skomplikowana. Niezwykle trudno, a raczej niemożliwe jest udowodnienie skutków ubocznych danego preparatu, jeżeli nie będzie odrobiny dobrej woli tego, kto ma o tym decydować. Jest to wieloetapowy proces i na każdym etapie, kolejna instytucja może suwerennie uznać, że dany przypadek nie ma związku ze szczepieniem i po prostu ukręcić łeb sprawie. I jest możliwe, bo tego nie wiadomo dokładnie, że dotąd oficjalnie nie zgłoszono EMA przypadków śmiertelnych ani poważnych  powikłań, nie dlatego że ich nie było, tylko dlatego, że w  początkowych etapach nazwijmy to analizy przyczynowo-skutkowej tych powikłań, nie wykazano ich związku ze szczepieniem. A może są takie zgłoszenia tylko EMA je bagatelizuje, tego nie wiadomo.  Bardziej prawdopodobne jest jednak, że EMA ma takie zgłoszenia ale nie robi nic aby takie przypadki rzetelnie rozpatrzyć i dla pozorów zajęła się dwoma „mniej niebezpiecznymi” powikłaniami, czyli CRPS i POTS.

Dlatego też, stwierdzenie, że EMA nie zanotowała przypadków śmiertelnych ani poważnych powikłań po szczepionce Silgard, Gardasil, Gardsil 9 w moim odczuciu nie jest prawdziwe i jest zwykłą nadinterpretacją. A jeżeli jednak się mylę, to bardzo proszę szanownych ekspertów o konkretne dowody.

Proszę  pomyśleć, jest rzeczą powszechnie wiadomą, że wszystkie inne szczepionki mogą mieć i mają pewien odsetek poważnych, nawet śmiertelnych powikłań. Nikt tego nie kwestionuje, nawet ich producenci. Przyjmuje się jednak taki punkt widzenia, że jeżeli potencjalne korzyści przewyższają ryzyko szczepienia, to szczepienie jest uzasadnione i z tym niewątpliwie należy się zgodzić.

A tutaj mamy blisko 100 milionów zaszczepionych Gardasilem i ani jednego poważnego powikłania. Według ogółu ekspertów tylko zaczerwienienie ból w miejscu iniekcji. Jednym słowem cud. I waśnie to budzi ludzki sprzeciw bo dobitnie świadczy o tym, że manipuluje się danymi, aby przestawić szczepionkę jako super bezpieczną. Tymczasem sam producent nowej szczepionki Gardasilu 9, w jej ulotce wymienia następujące, poważne, zagrażające zdrowiu i życiu powikłania zgłoszone już po wprowadzeniu poprzedniczki a tym samym możliwe również w przypadku Gardasilu 9:

- Zakażenia i zarażenia pasożytnicze: zapalenie tkanki łącznej w miejscu wstrzyknięcia.

- Zaburzenia krwi i układu chłonnego: idiopatyczna plamica małopłytkowa, uogólnione powiększenie

węzłów chłonnych.

- Zaburzenia układu immunologicznego: reakcje nadwrażliwości, w tym reakcje anafilaktycznei (lub) rzekomoanafilaktyczne.

- Zaburzenia układu nerwowego: ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia, zespół Guillain-Barré, omdlenia, którym czasem towarzyszą ruchy toniczno-kloniczne.

- Zaburzenia żołądka i jelit: wymioty.

- Zaburzenia mięśniowo-szkieletowe i tkanki łącznej: ból stawów, ból mięśni.

- Zaburzenia ogólne i stany w miejscu podania: astenia, dreszcze, złe samopoczucie

Ponadto w przypadku Gardasilu w żadnym przypadku nie można powiedzieć, że potencjalne korzyści przewyższają ryzyko szczepienia, bowiem: po  pierwsze; nie ma żadnych bezpośrednich dowodów, że to wirus HPV powoduje raka szyjki macicy, po  drugie; nie ma żadnych konkretnych dowodów na skuteczność tej szczepionki w zapobiegniu rakowi szyjki macicy i po trzecie; prowadząc odpowiednią profilaktykę przy pomocy już istniejących procedur diagnostycznych można całkowicie wyeliminować ten nowotwór.

Tak proszę Państwa, u kobiet kontrolowanych regularnie tylko przy pomocy profesjonalnej kolposkopii i cytologii szanse zachorowania na raka szyjki macicy są bliskie zeru. Z prawdopodbieństwem graniczącym z pewnością można założyć, że wszystkie ofiary Gardasilu najpewniej nigdy by nie zachorowały na raka szyjki macicy a stracily zdrowie i życie, bo ktoś chciał zarobić i zarobił wielkie pieniądze.

Kolejny przykład w moim odczuciu manipulacji widzem, albo niewłaściwego przygotowania materiału, to odcinek lub odcinki telewizyjnego programu pt. 36,6 dotyczący wirusa HPV, raka szyjki macicy i szczepionki przeciw HPV. Piszę odcinek lub odcinki bowiem jest jeden główny program i kilka luźnych filmików /zobacz /najpewniej z tego programu na stronie TVN zdrowie i nie będę prowadził śledztwa czy to jedna całość, czy nie. Odniosę się do całości zagadnienia, omawiając rewelacje przedstawione w tych programie/mach. zobacz

W jednej z tych części prowadząca zaczyna program tak: „rak szyjki macicy rozwija się bardzo szybko i szybko daje przerzuty”. Z kolei współprowadzący dokładnie podaje czas jaki upływa od momentu zarażenia wirusem HPV do czasu w którym pojawia się rak. Według niego sama infekcja HPV trwa do 24 miesięcy, a potem przechodzi w stan przedrakowy, który trwa również od kilku do maksymalnie kilkunastu miesięcy i pojawia się choroba nowotworowa, podkreślam wg. prowadzącego choroba nowotworowa, a więc rak z przerzutami. Czyli w skrócie: 24 miesiące infekcji HPV i maksymalnie 19 miesięcy stanu przedrakowego i już jest choroba nowotworowa! Z tego rozumowania wynika, że rak może się pojawić w czasie 27-43 miesięcy od momentu zakażenia wirusem HPV. Oczywiście, jest to ideologicznie zgodne z teorią, którą forsuje się aby przekonać wszystkich do szczepienia ale całkowicie nieprawdziwe jeżeli chodzi o obiektywną prawdę naukową, która już dawno dowiodła, że rak szyjki macicy rozwija się przynajmniej kilkanaście, a tak naprawdę to ponad 20 lat i bardzo późno daje przerzuty. Jeżeli jednak jest tak, jak przekonują prowadzący program, że rak może się rozwinąć nawet po niespełna 3 latach od momentu infekcji wirusem HPV, to bardzo proszę aby wyjaśnili mnie i wszystkim kobietom, dlaczego Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników w tym Pan Profesor Jach występujący jako ekspert w tym programie, zalecają kontrolne badanie cytologiczne łącznie z testem DNA HPV u zdrowych kobiet co 5 lat uzasadniając to tym, że w tak krótkim okresie  czasu ani stan przednowotworowy ani rak nie mają prawa się rozwinąć?

Cytuję stanowisko Profesora Jacha w tej kwestii: zobacz

„Jeżeli u pacjentki, która poddaje się skriningowi nie stwierdzamy nieprawidłowości cytologicznej ani obecności wirusa HPV wysokiego ryzyka, to szansa, że u tej pani rozwinie się zmiana przednowotworowa, czyli rak, jest minimalna. Wtedy też wśród kobiet bez uprzedniej historii leczenia zmian w obrębie szyjki macicy możemy wydłużyć odstęp między badaniami nawet do 5 lat – to niewątpliwa korzyść dla pań i oszczędność dla systemu, przy zwiększonej czułości i swoistości metody. To pokazały m.in. badania Athena przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych czy badania w Australii oraz doświadczenia brytyjskie i belgijskie czy pilotażowe badania przeprowadzone przez kolegów z ośrodka poznańskiego.”

Oraz stanowisko Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników:

„Aktualnie podobnie jak dla całej populacji również dla kobiet między 30 a 65 rokiem życia nie zaleca się stosowania testów DNA HPV HR jako samodzielnego narzędzia badań przesiewowych. Natomiast dla tej populacji rekomenduje się i zaleca oparcie skriningu o test połączony, czyli wymaz cytologiczny wraz z testem na DNA HPV HR, wykonywane co 5 lat.” zobacz

To w którym momencie robi się z nas idiotów w tym, w którym mówi się, że rak rozwija się w przeciągu 2-4 lat czy w tym, w którym zaleca się kobietom badania kontrolne co 5 lat? Chyba raczej w tym, w którym przekonuje się o błyskawicznym rozwoju raka szyjki macicy, bo w przeciwnym razie całe Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników oraz Szanowny Pan Profesor Robert Jach zalecając profilaktykę co 5 lat musieli by nie mieć piątej klepki, nieprawdaż?

W tym miejscu przypomnę Państwu, że założenie, iż rak szyjki macicy rozwija sie od 2 od 4 lat przyjęli przecież badacze szczepionki w fazie jej testów klinicznych, właśnie na tym opierając dowód o jej skuteczności i wszyscy grzecznie to zaakceptowali, a teraz sami sobie przeczą.

Dlaczego więc podczas bardzo dokładnego omawiania cytologii z ekspertem w tym odcinku programu 36,6 całkowicie przemilczano jak często należy wykonywać to badanie? Dlaczego występujący w tym programie w roli eksperta Pan Profesor Jach tego nie powiedział ? To proste, bo jakby to wyglądało, skoro kilka minut wcześniej prowadzący program udowadniali wszystkim, że rak inwazyjny z przerzutami pojawia się w przeciągu 27-43 miesięcy od momentu zarażenia wirusem HPV i cytologię należy wykonywać co roku.

Wprawdzie w końcówce tego odcinka prowadząca informuje wszystkie kobiety, że mogą bezpłatnie wykonać cytologię co 3 lata. Czy więc nie powinno to zastanowić prowadzącej, że według teorii błyskawicznego rozwoju raka przedstawionej przez nią samą kilka minut wcześniej w tym programie, wykonywanie profilaktycznej cytologii nawet co 3 lata jest kompletnie pozbawione sensu. Przecież ten, kto zafundowałby kobietom takie dobrodziejstwo musiałby być pozbawiony rozumu.

Tak więc, w moim odczuciu albo prowadzący dali się wrobić i bez cienia refleksji wyrecytowali to, co im przygotował jakiś sprytny ale nieuczciwy wobec nich konsultant ginekologiczny, albo zrobili to celowo w porozumieniu z tym, kto chciał aby ten program niósł takie właśnie przesłanie. W obydwu przypadkach najłagodniej mówiąc, nie wystawia im to najlepszego świadectwa.

Ogromnie razi też brak odpowiedniego przygotowania prowadzących do tego typu programu. Jest to zlepek chaotycznie przedstawionych i pozornie związanych ze sobą kwestii, który w założeniu ma uświadomić kobietom czym jest rak szyjki macicy. Efekt jednak w moim odczuciu jest zdecydowanie odwrotny. Słyszymy od prowadzącego, że aby zilustrować miejsce rozwoju raka musimy szyjkę otworzyć i zajrzeć do środka, a prowadząca zadaje pytanie jak długo ten rak jest w jamie szyjki macicy. Powie ktoś, że się czepiam i będzie miał poniekąd rację tylko tyle, że ten program był i jest przeznaczony dla pacjentów, czyli kompletnych laików w zakresie wiedzy o budowie szyjki macicy i topografii nabłonków, które tam występują. Dlatego tak ważne jest dokładne przedstawienie budowy szyjki macicy i miejsca w którym rozwija się rak. Wprawdzie istnieje kanał szyjki macicy ale nawet od wielkiej biedy trudno nazwać go jamą, a ponadto raki czysto wewnątrzszyjkowe stanowią zaledwie ułamek procenta wszystkich nowotworów szyjki macicy. Natomiast tego typu sformułowania, które usłyszeliśmy w programie u laika, czyli pacjenta budzą nieodparte przeświadczenie, że ten nowotwór rozwija się w jakimś kompletnie niedostępnym miejscu i jego wykrycie jest przez to szalenie trudne, a więc jedynym skutecznym rozwiązaniem jest szczepionka. Tymczasem powierzchnię szyjki macicy, a więc miejsce w którym rozwija się zdecydowana większość raków możemy bez problemu zobaczyć, czy nawet dotknąć. Rak szyjki macicy to jeden z niewielu z nowotworów, który rozwija się na „naszych oczach”, a ponieważ jego rozwój jest doskonale poznany i bardzo ale to bardzo długi, to bez problemu można go wykryć już na bardzo wczesnym etapie przy pomocy już istniejących metod diagnostycznych, czyli kolposkopii i cytologii. Cóż, tego typu programy powinny uczyć i dokładnie wyjaśniać a nie straszyć i sugerować jedynie słuszne rozwiązanie.

Pisałem wcześniej, że co rusz dochodzi do absurdalnych sytuacji, w których przed południem ten czy inny wybitny autorytet ginekologiczny na jakimś tam zjeździe, sympozjum, czy innym zwłaszcza publicznym wystąpieniu zwłaszcza w środkach „musowego przykazu” ostrzega, że szczepionka Gardasil 9 jest jedyną szansą na uniknięcie raka szyjki macicy, bo ten może mieć piorunująco szybki rozwój, a po południu na innym podobnym spotkaniu zapewnia i wcale się nie czerwieni, że żaden nowotwór z pewnością nie rozwinie się w tak szybkim czasie, dlatego samą cytologię lub w połączeniu z testem DNA HPV wystarczy wykonywać co 3 - 5 lat.  I ten odcinek programu 36,6 jest tego dobitnym, można by rzec kuriozalnym przykładem, bowiem praktycznie w tym samym czasie mówi się widzom, że rak rozwija się 3 lata ale jest możliwość jego uniknięcia bo Państwo funduje darmową cytologię co 3 lata. Czy ktoś z Państwa zauważył rumieniec wstydu na policzkach prowadzących lub szanownego eksperta występującego w tym programie?

Rozumiecie teraz Państwo jak jesteście okłamywani, jak się Wami sprytnie i cynicznie manipuluje w tak zwanych mediach? Tak, bowiem w mediach można powiedzieć bez żadnych konsekwencji praktycznie wszystko, co się zechce i w żaden sposób nie trzeba tego nie udowadniać. Co innego w piśmiennictwie naukowym, wprawdzie i tam niestety dzisiaj już też można sporo „pościemniać”, ale żeby na dłuższą metę być wiarygodnym i nie stracić poważania, trzeba przedstawić jakieś konkretne dowody. I dlatego w piśmiennictwie naukowym nie ma jak dotąd żadnych konkretnych, podkreślam konkretnych i namacalnych dowodów na skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki Silgard, Gardasil, Gardasil 9 w zapobieganiu rozwojowi raka szyjki macicy i stanów go poprzedzających, czego dobitnym dowodem jest przytaczany raport „10 lat szczepień przeciwko HPV, co wiemy?”      czytaj dalej                                                                                                            

                                                                                                        1   2   3   4  6

strona główna